20 lipca 2020

Historie z grodu kruków

Stolica Małopolski i dawna, wielowiekowa stolica Polski to skarbnica historii, sztuki, a także kultury. Kraków, jedno z najczęściej odwiedzanych miast w Europie, to miejsce, w którym warto się zatrzymać na dłużej.

Historia nazwy miasta ma różne wersje. Jedna z legenda mówi, że wzięła się ona od założyciela grodu, księcia Kraka. Inna podaje, że pochodzi od ptaków, które licznie zamieszkiwały miejsce, gdzie później powstał Kraków, czyli kruków. Uważano je bowiem za najmądrzejsze z ptaków, a nawet czczono je i wróżono z ich lotu.

Skarbem miasta jest bezsprzecznie Stare Miasto. Z jego okolicą związanych jest mnóstwo legend i historii. Pierwsza, która przychodzi na myśl, to oczywiście legenda o Smoku Wawelskim. Opowiadają o nim filmy, komiksy (zarówno przedwojenne, jak i młodsze), utwory literackie (np. Stara Baśń Józefa Kraszewskiego), skecze czy piosenki. Z tej opowieści poznajemy także legendarnego założyciela grodu, Kraka, a co za tym idzie – jego córkę i następczynię, Wandę, która rzuciła się do Wisły, by uchronić kraj przed najazdem niemieckich wojsk. Swoją historię kryją też wieże kościoła Mariackiego i hejnał z nich grany, podziemia Rynku, a nawet gołębie, które nieustannie na niego przylatują. Jest też Pan Twardowski, szlachcic, który podpisał cyrograf z diabłem, Lajkonik i bazyliszek.

Smok Wawelski i kilka wersji legendy

Warto wspomnieć, że sama legenda o Smoku Wawelskim różni się szczegółami w zależności od wersji. Znana najmłodszym to ta, w której Szewczyk Dratewka, niekiedy nazywany po prostu Skubą, wpada na sprytny pomysł i podrzuca bestii owcę wypchaną siarką. Można usłyszeć też, że zrobił to na rozkaz Kraka lub że smokobójcą był sam Krak. Tak czy inaczej, smok pożarł owcę i pobiegł ku Wiśle, z której wypił tyle wody, aż pękł.

Podobnie jest z  opowieścią o Wandzie, córce Kraka. Najpowszechniejsza wersja legendy mówi, iż książę niemiecki Rytygier zaoferował jej małżeństwo, jeśli zaś odrzuci propozycję, zaatakuje Kraków.  Możemy jednak usłyszeć również historię, w której Wanda dowodzi polskim wojskiem i ratuje miasto, a nawet (w niemieckiej legendzie), że była żoną niemieckiego księcia.

Przerwany hejnał

Nieopodal Wawelu napotkamy jeden z najbardziej rozpoznawalnych zabytków polski – gotycką Bazylikę Mariacką o dwóch niepodobnych do siebie wieżach. Budowali je ponoć dwaj bracia, jedni z najlepszych architektów w mieście w swoim czasie. Okazało się jednak, że praca nie przebiegała równocześnie – jedna z wież rosła szybciej niż druga. Jeden z braci zrobił się bardzo zazdrosny o to, że pozostaje w tyle. Zabił swojego brata, ukończył swoją wieżę, a tę, która została niedobudowana, kazał zwieńczyć kopułą. Wyrzuty sumienia tak go jednak dręczyły, że w dniu poświęcenia bazyliki przyznał się publicznie do winy i rzucił się ze szczytu swojej wieży.  

Z tego samego miejsca na krakowskim rynku co godzinę rozbrzmiewa hejnał, który urywa się w stałym momencie. Dziś jest to uczczenie pamięci trębacza, który w XII wieku grywał sygnał do otwarcia i zamknięcia bram Krakowa, a także ostrzegał o pożarach czy nadejściu wroga. Tak też uczynił pewnej nocy, gdy miasto najechali Tatarzy. Choć zdążył zbudzić Kraków do gotowości, zginął od strzały, która przeszyła jego gardło i urwała melodię hejnału.

Ślad Twardowskiego w Wiedźminie?

Pod krakowskim rynkiem grasował inny gad – bazyliszek, który strzegł skarbu Pana Twardowskiego i zamieniał w kamień każdego, na kogo spojrzał. Pokonano go podobnie jak inne legendarne bazyliszki – za pomocą wielkiego lustra, w którym potwór ujrzał sam siebie.

Sam Twardowski, choć nie wiadomo, na ile wymyśloną, a na ile prawdziwą postacią był, pochodził właśnie z Krakowa. Podobno był jednym z czarnoksiężników Zygmunta Augusta, który przywoływał dla króla ducha Barbary Radziwiłłówny za pomocą swojego magicznego lustra. Miał też swoją pracownię alchemiczną w jednej z jaskiń nieopodal Krakowa.  Zapamiętano go jednak najbardziej jako szlachcica, który zawarł pakt z diabłem o własną duszę. Miał oddać ją w Rzymie po dwóch latach. Okazało się jednak, że ani myślał o porzuceniu swego niebywałego daru.

Do dziś Pan Twardowski dzięki swojej historii spotykany jest w nazwach ulic polskich miast, w pomnikach i figurach. Stał się także bohaterem wierszy, powieści, opowiadań i ballad, z których najsłynniejszą napisał Adam Mickiewicz, baletów, oper (m. in. Stanisława Moniuszki), filmów, komiksów, a także gier komputerowych. Do trzeciej części Wiedźmina powstał bowiem obszerny dodatek fabularny, w którym spotykamy szlachcica o nadprzyrodzonych mocach i którego duszę chce zabrać diabeł, wcześniej jednak musi spełnić jego trzy życzenia.

Pochód Lajkonika

Nie możemy zapomnieć także o Lajkoniku. Jest kilka wersji etymologii tej nazwy. Chodzi jednak po prostu o konika zwierzynieckiego. Jego historia podobnie jak historia wież Mariackich pochodzi z XIII wieku i także związana jest z najazdami Tatarów na Małopolskę. Jeden z ich czambułów przybył do Zwierzyńca, pod mury Krakowa, by z samego rana uderzyć na miasto. Na szczęście w pobliżu byli flisacy, którzy z zaskoczenia zaatakowali śpiących Tatarów i tym samym uratowali Kraków. Przyszedł im jednak do głowy żart. Zabrali ubrania, uzbrojenie i konie pokonanych wojowników i tak przebrani wpadli do Krakowa, początkowo budząc popłoch i przerażenie, ale po chwili – rozbawienie i radość. Na pamiątkę tamtego wydarzenia co roku, osiem dni po Bożym Ciele, w Krakowie odbywa się  pochód Lajkonika – brodatego jeźdźca w spiczastej czapce z jataganem i buławą, na małym koniu na dwóch nogach w orszaku włóczków, czyli wiślańskich flisaków.

Strój samego Lajkonika zmieniał się przez stulecia. Ten, który oglądamy dziś, to projekt Stanisława Wyspiańskiego z 1903 roku. Co więcej, Pochód Lajkonika w 2014 roku wpisane zostały na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Trudno stwierdzić genezę tej tradycji pod względem historycznym. Możliwe, że zaczerpnięta jest jeszcze z obrzędów przedchrześcijańskich bądź średniowiecznych misteriów i zabaw cechowych włóczków.

Fot. Krzysztof Masiuk

Może Cię zainteresować także:

21 kwietnia 2021

Mieć oko na sokoła

Oglądanie dzikiej przyrody pasjonuje ludzi od zawsze, jednak bywa niełatwe, wymaga cierpliwości, umiejętności i czasu,...

15 kwietnia 2021

Król Bałtyku na talerzu

Śledź to niekwestionowany król Bałtyku. W latach 90. XX wieku liczebność populacji śledzia znacznie się...

13 kwietnia 2021

Moc książek w czasie pandemii

Chociaż zgodnie z kalendarzem wiosna trwa od kilku tygodni to w powietrzu nie czuć jeszcze jej powiewu. Dodatkowo...

6 kwietnia 2021

Dieta roślinna – zdobądź się na odWEGE

Dieta roślinna zyskuje na popularności. Doceniamy ją coraz chętniej ze względu na jej niezaprzeczalne walory zdrowotne...

2 kwietnia 2021

Mazurek wielkanocny

Mazurek czyli tradycyjne ciasto wielkanocne, wywodzi się prawdopodobnie z kuchni tureckiej z XVII wieku. Mazurek...

31 marca 2021

Zrezygnuj z plastiku – na Wielkanoc wybierz polskie kosze wiklinowe

Święcenie pokarmów podczas Wielkanocy to tradycja znana w Polsce już od wieków. Na świątecznych stołach poza...