15 lipca 2021

Tradycja, jakość, lokalność. Jak znaleźć dobre regionalne produkty?

Jakość to jeden z czynników, na który zwracamy szczególną uwagę podczas codziennych zakupów. Chętnie sięgamy też po produkty tradycyjne i regionalne specjalności. Jak odróżnić tradycyjne wyroby wysokiej jakości od produkowanych masowo imitacji? Tę kwestię regulują przepisy tworzone zarówno przez administrację krajową, jak i Unię Europejską. Każdy region ma swoje specjały, które czasem są dobrze ukryte.

W skrócie:

Od wielu lat Unia Europejska, ale też krajowe władze starają się promować i chronić jakość regionalnych potraw przez specjalne certyfikaty.

Na ministerialnej liście tradycyjnych wyrobów kulinarnych znajdziemy ponad 2000 produktów podzielonych województwami!

Polakom przydałoby się proste i powszechnie dostępne narzędzie pozwalające poznać lokalne specjały i sprawdzić, gdzie można je znaleźć.

Pionierami w definiowaniu przepisów dotyczących regionalnych produktów byli Francuzi, którzy przyjęli odpowiednie przepisy już w latach 30-tych XX w., chcąc zadbać należycie o ochronę win. Z czasem Francuzi doprowadzili do implementacji tych przepisów na forum Unii Europejskiej. Dziś ochrona regionalnej żywności jest w UE znacznie bardziej rozbudowana i stanowi element Wspólnej Polityki Rolnej. Jednym z jej założeń jest stymulowanie produkcji żywności o wysokiej jakości. Dlatego szynka parmeńska może być produkowana tylko w Parmie, a w sklepach zamiast oscypków znajdziemy „serki z gór”.

Cena, jakość, pochodzenie

Nawyki konsumenckie ulegają znaczącym zmianom, jednak nadal najważniejszym czynnikiem zakupowym pozostaje cena. Nie oznacza to, że nie cenimy produktów wysokiej jakości. Wręcz przeciwnie. Open Research przeprowadziło badania, starając się uchwycić i opisać sylwetkę polskiego konsumenta.

źródło: Open Research „Raport Shoppers’ Perspective 2021”

„Polski shopper nadal jest shopperem cenowym (2/3 badanych), szuka okazji, porównuje ceny. Jednak w ramach tego segmentu wydarzyły się dwie zmiany – maleje segment shopperów wrażliwych cenowo, porównujących wyłącznie ceny, a istotnie rośnie grupa osób wybierających świadomie dobry produkt w dobrej cenie” – czytamy w opracowaniu.

Jesteśmy więc coraz bardziej świadomymi konsumentami i same niskie ceny przestają nam wystarczać. Jednak podczas codziennych zakupów głównym źródłem informacji jest dla nas opakowanie i etykieta produktu.

„Poszukiwacze jakości” nie mają łatwego zadania. Muszą zapoznać się z dziesiątkami różnego rodzaju oznaczeń, czytać dyrektywy Unii Europejskiej, ministerialne rozporządzenia i przeglądać rządowe strony internetowe.

Różne oblicza jakości

Na znajdziemy listę wszystkich produktów chronionych na terenie Unii Europejskiej. Znajdziemy tam: „Produkty zarejestrowane, czyli wpisane przez Komisję Europejską do Rejestru Chronionych Nazw Pochodzenia i Chronionych Oznaczeń Geograficznych lub do Rejestru Gwarantowanych Tradycyjnych Specjalności”. Wśród 44 wymienionych tam produktów znajdziemy m.in. jabłka grójeckie i łąckie, cebularz lubelski, obwarzanki krakowskie czy redykołkę.

Te produkty dzielą się jednak na trzy różne kategorie posługujące się trzema różnymi oznaczeniami wprowadzonymi przez Unię Europejską.

źródło: http://www.produkty-tradycyjne.pl/europejskie-systemy-jakosci

W 1992 r. Unia Europejska wprowadziła systemy certyfikowania i znakowania produktów wysokiej jakości, które mają być dla konsumenta gwarancją najwyższej jakości, a dla producenta – ochroną przed podróbkami.

Gwarantowana Tradycyjna Specjalność to oznaczenie, o którego przyznanie musi ubiegać się grupa producentów. Uzyskanie go indywidualnie do „własnego użytku” nie jest możliwe.

Zgłaszany produkt musi być wytwarzany co najmniej od 30 lat, a po uzyskaniu certyfikatu z chronionej receptury można korzystać w całym kraju. Taki produkt nie musi być powiązany z konkretnym regionem, a o certyfikację mogą ubiegać producenci spoza wspólnoty.

Produkty z takim oznaczeniem to m.in. pierekaczewnik, miody pitne czy kiełbasa myśliwska staropolska.

Chroniona Nazwa Pochodzenia to z kolei oznaczenie o najbardziej surowych kryteriach. Jest przeznaczone dla produktów, których wszystkie fazy produkcyjne odbywają się na danym obszarze. Co więcej, wszystkie surowce używane do wytwarzania tego produktu muszą pochodzić z tego obszaru. Polskie produkty, które uzyskały to oznaczenie to m.in. fasola „Piękny Jaś”, podhalańska jagnięcina czy wiśnia nadwiślańska.

Wreszcie, Chronione Oznaczenie Geograficzne może być przyznawane produktom, które są częściowo produkowane w danym regionie. Wystarczy, że jedna faza produkcyjna ma miejsce na określonym obszarze. To oznaczenie możemy znaleźć na stoiskach z wielkopolskim serem smażonym czy andrutami kaliskimi.
Smaki regionów

Kolejnym nie mniej ważnym aspektem dotyczącym żywności, który należy chronić, jest tradycja. Lokalne produkty, wytwarzane od pokoleń z naturalnych składników, to rarytas, który czasem trudno znaleźć.

Okazuje się, że istnieje Lista produktów tradycyjnych, gdzie znajdziemy ponad 2000 produktów podzielonych województwami! Na liście tworzonej przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, znajdują się produkty, których jakość lub wyjątkowe cechy i właściwości wynikają ze stosowania tradycyjnych metod produkcji, stanowiące element dziedzictwa kulturowego regionu, w którym są wytwarzane, oraz będące elementem tożsamości społeczności lokalnej.

Za tradycyjne, uznawane są te metody produkcji, które wykorzystywane są od co najmniej 25 lat. Ta lista powstała po to, aby popularyzować informacje o produktach wytwarzanych tradycyjny metodami i zwiększać świadomość na temat regionalnego dziedzictwa.

Jeśli pochodzisz z Dolnego Śląska, to być może wiesz, że specjalności twojego regionu to ogórki konserwowe ścinawskie, wielokwiatowy miód z Doliny Baryczy, śląskie niebo oraz 50 innych produktów. Kujawsko-pomorskie może się pochwalić księżycówką z Kujaw, piwem nakielskie jasne, gruszkami szaruszkami w syropie i prawie setką innych pozycji.

Mieszkańcy lubelskiego mogą nas zaprosić na parowańce z kaszą jaglaną, grzaniec Marcina z Urzędowa czy Kulebiak generałowej Kickiej. To tylko trzy z ponad 200 propozycji. Lubuskie kusi kapustą kwaszoną nadnotecką, szarlotką z landsberską i naturalnie mętnymi sokami z Solnik, a także 80 innymi produktami.

Łódzkie jest reprezentowane na liście przez 152 produkty, m.in. chrzan znad Środkowej Warty, ogórki kwaszone po łowicku i gołąbki z Osin. Specjały Małopolski to 224 produkty, a wśród z nich baba z chleba żytniego, chleb jurajski i lody nowotarskie. 156 produktów pochodzi z Mazowsza. Warto wiedzieć, że są wśród nich pańska skórka, polędwica kurpiowska i makaron radziwiłłowski.

Mieszkańcy województwa opolskiego dodali do zestawienia 70 produktów. Tradycyjne wyroby z tego regionu to m.in. masło czyszeckie, ajerlikier i krośnicka szpajza. Podkarpacie słynie z takich produktów jak chleb flisacki dawniej zwany chrupackim, powidła krzeszowskie oraz 240 innych produktów.

Ponad 70 pozycji stanowią produkty z Podlasia, a niektóre z nich to soczewiaki sejneńskie, bliny po litewsku i kindziuk z Puńska. Pomorskie zaprasza na 180 różnych specjałów, a wśród nich zupa z żółtej brukwi, mermecka galaretka z żurawiny i fefernuski kociewskie.

Na Śląsku znajdziemy 154 produkty tradycyjne takie jak powidła ze śliwki żniwki, jajecznica po wilamowsku i ciapkapusta. Jeśli chcesz spróbować osińskiego farszu z zakwaszonych ziemniaków, konfitury z zielonych orzechów, czy jacentowskiego barszczu z kapustą to musisz odwiedzić województwo świętokrzyskie, które zajmuje 94 pozycji na liście.

Warmia i Mazury zgromadziły ponad 40 produktów regionalnych. Najciekawsze z nich to ślimaki nadziewane, klopsy królewieckie i smarowidło z gęsi. Jeśli wybierasz się do Wielkopolski, to koniecznie spróbuj pierogów z Wargowa, marynaty z korbola i szabla w zalewie. Pomorze zachodnie obfituje w 56 różnego rodzaju produktów, takich jak serca kaziukowe, zakwas buraczany z Dębna, i „zupa nic”.

Potrzebujemy przewodnika po regionalnych specjałach

Polska jest bogata w różnorodności. Poszczególne produkty mają swoją tradycję i oryginalne, niedostępne nigdzie indziej wyroby. Jednak do pełnego sukcesu niezbędna będzie większa dostępność danych.

Jakie jest prawdopodobieństwo, że ktokolwiek będzie przeglądał kilka lub kilkanaście stron, by sprawdzić różnego rodzaju certyfikaty? To dopiero połowa pracy, jaką musiałby wykonać konsument, ponieważ trzeba jeszcze sprawdzić dostępność produktów i znaleźć konkretne miejsce ich dystrybucji.

Do pełnego upodmiotowienia konsumentów niezbędne byłoby proste i powszechnie dostępne narzędzie pozwalające sprawdzić, gdzie dany produkt można znaleźć. Jednak tym zająć się powinny podmioty prywatne lub organizacje pożytku publicznego.

Rolą administracji publicznej powinno być jedynie udostępnienie danych w przystępnym formacie ich analizą i dostosowaniem do potrzeb społecznych, w tym konkretnym przypadku powinien się zająć ktoś inny. Zgodnie z zasadą subsydiarności.

Może Cię zainteresować także:

20 stycznia 2022

Piernik staropolski na karnawał

Piernik to ciasto, które oprócz makowca kojarzy się ze Świętami Bożego Narodzenia. Jest też świetnym pomysłem na...

18 stycznia 2022

Makrama – sztuka rękodzieła

Jeśli jeszcze nie słyszeliście o pojęciu makramy, które brzmi dosyć enigmatycznie to postaramy się Wam wszystko...

13 stycznia 2022

Jakuszyce polską stolicą narciarstwa biegowego

Jakuszyce to dla wielu z nas jedynie odległy punkt na południowo-zachodniej granicy naszego kraju. Jednak dla...

12 stycznia 2022

Polska gęś eksportowa

Chów gęsi w Polsce ma bardzo długą tradycję, sięgającą XVII wieku. Nie przez przypadek Mikołaj Rej właśnie tego...

5 stycznia 2022

Odpowiedzialni po świętach

Święta Bożego Narodzenia to czas wyjątkowy, pełen miłości, spokoju, czasu dla bliskich, ale także prezentów....

22 grudnia 2021

Boże Narodzenie na polskiej wsi

Boże Narodzenie przed laty na terenach wiejskich nazywano Godami, Godnymi Świętami, Świętymi Wieczorami a także...