1 lipca 2020

Mleczne, orzechowe…

Z całą pewnością próbowaliście ich niejednokrotnie, nawet jeśli nie jesteście miłośnikami słodyczy. Krówki i michałki to smaki z dzieciństwa wielu z nas, a nie zapominajmy, że to całkowicie polskie przysmaki.

Historia krówek sięga XVIII wieku, gdy były jeszcze bardzo wyszukanym i luksusowym przysmakiem. Ich wygląd i konsystencja były wtedy nieco inne. Krówki, jakie znamy dziś, zaczęto produkować na początku XX wieku, początkowo w Poznaniu, później w Milanówku. Ich nazwa pochodzi od wizerunku krowy, którą malowano na papierkach – słodkie cukierki nazywano więc „krówkami cukierkami” i tak też zostało. Zyskały na popularności w czasach PRL-u i od tamtej pory są słodyczami, którymi rozkoszują się konsumenci na całym świecie.

Światowe krówki

Choć przepis na nie jest bardzo prosty, smakują wyjątkowo. Krówki od początku do końca, włącznie z pakowaniem, produkuje się ręcznie, dzięki czemu odznaczają się nienaganną jakością. Są uznawane za przysmak w różnych częściach świata – od Europy przez Amerykę po Azję. W Turcji i Rosji poza krówkami zamawianymi do sklepów ze słodyczami sprzedaje się także partie dla przedsiębiorstw i banków. Używane są jako upominki dla klientów.

Co więcej, bywają tak smaczne, że nie tylko ludzie nie mogą się im oprzeć. Podobno pewnego razu zakład cukierniczy w Milanówku wysłał do Kanady dwanaście ton krówek. Niedługo potem zamówiono je raz jeszcze. Pierwszą partię cukierków pozostawiono w leśnym hangarze. Tydzień później dystrybutorzy zastali roztrzaskaną tylną ścianę, w środku zaś dwa niedźwiedzie, które zajadały się krówkami. Z pewnością były bardzo, bardzo słodkie!

Michałki

Przy okazji tradycyjnych, polskich cukierków nie sposób zapomnieć o michałkach. Istnieje kilka teorii na temat historii ich nazwy. Jedna mówi, iż nowo wymyślonemu cukierkowi nadano taką nazwę, ponieważ jednemu z pracowników dopiero co urodził się syn Michał. Inna, że w jednym z zakładów pracowała technolożka, którą codziennie odwiedzał niezwykle uroczy, uprzejmy chłopak o takim imieniu.

Nikt nie wie, jak zrodziły się te historie ani ile w nich prawdy. Nazwa jednak przyjęła się na dobre i od lat 60. są jednym z ulubionych słodyczy Polaków. Początkowo produkowano je w dwóch zakładach – w Świebodzicach i Siemianowicach. Później toczyły spór o nazwę, jaka stała się marką samą w sobie. Obecnie są po prostu czekoladowymi pralinkami z orzechami, choć możemy je znaleźć w różnych wersjach smakowych.

Może Cię zainteresować także:

2 czerwca 2020

Patriotyzm konsumencki

Analizy organizacji audytorsko-doradczej Grant Thornton mówią jasno: gdyby polscy konsumenci wydawali o 1 proc więcej na...

2 czerwca 2020

Dołącz do akcji pracowników Grupy Kapitałowej PGE

Pracownicy GK PGE za pośrednictwem wewnętrznych narzędzi komunikacji polecają polskie produkty, które najczęściej...

12 sierpnia 2020

Sto lat zwycięstwa nad Wisłą

15 sierpnia przypada okrągła, setna rocznica jednego z wydarzeń, które wpłynęły na losy naszego kraju, kontynentu, a...

12 sierpnia 2020

To My, Energetycy

W elektrowniach, elektrociepłowniach, kopalniach, na farmach wiatrowych i fotowoltaicznych, przy obsłudze sieci...

12 sierpnia 2020

Sosny, które zachwyciły Napoleona

We wsi Tabórz w gminie Łukta w województwie warmińsko-mazurskim, niedaleko Ostródy, znajduje się niepozorny rezerwat...